• Wpisów:211
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 12:13
  • Licznik odwiedzin:8 499 / 1274 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa.
 

 
Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce i umieramy z miłośći.
 

 
Nie lubię ludzi.
Oni spojrzą na mnie i myślą, że wszystko wiedzą.
Ale tak nie jest, oni nic nie wiedzą.
 

 
Dopiero późną nocą, przy szczelnie zamkniętych oknach
gryziemy z bólu ręce - umieramy z miłości.
 

 
Jesteś tym, czego potrzebuję. Nie odbieraj mi jedynej rzeczy, dzieki której jestem szczęśliwa. Proszę, nie odchodź.
 

 
"Łatwiej jest pierdolnąć drzwiami, niż próbować uratować związek między nami. Łatwiej rozpalić pożar i nawzajem się ranić, niż przebaczyć sobie wszystko choćby w oczach ze łzami.."
 

 
"Niech żadna morda wredna,
tępa gęba, nie zmienia Twego tempa,
choć droga kręta, przetnij tę pęta,
prędkość trzymaj na zakrętach.
Na błędach ucz się,
bez celu nie włócz się,
z ziomkami nie kłóć się,
a spokój odnajdziesz w dźwiękach"
Mesajah <3
 

 
"A ty się trzymaj swych zasad
Duchowo, skromnie, w zaufanej strefie
Tańcz spokojnie, proszę ja ciebie "
 

 
Bo nic tak nie boli, jak ta cholerna samotność i świadomość tego, że nie można tego zmienić...
 

 
Otrzyj łzy! Oni i tak mają wyjebane na to że cierpisz, że ci zależy, że kochasz..


 

 
 

 
''Nie mam siły by wstać, nie mam siły by iść, nie mam siły by grać, nie mam siły by żyć.''
 

 
Niczego sobie nie wyobrażaj. Bo kurwa zawsze się rozczarujesz. Zawsze.
 

 
Mówisz , że mi nie zależy . to nieprawda. Czasami po prostu brak mi sił , by dalej walczyć o coś , co i tak się wkrótce rozpadnie .
 

 
2 000 odwiedzin! Dziękuję <3
 

 
Nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania przyjaciela.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przyjaciel, to ktoś, kto pozwala mi być taką, jaka jestem. Ktoś, kto z wyrazu mojej twarzy odczytuje, że potrzebuję porozmawiać o tym, co się dzieje lub nie w moim życiu. Ktoś, kto udziela mi wsparcia bez osądzenia.
 

 
Coraz częściej mam ochotę iść przez ulicę z zamkniętymi oczami.